Warsztaty Frisbee w klubie Artefakt przez Zygmunt

30 Lipca, 2016


Frisbee w klubie Artefakt

Ostatni weekend lipca 2016 – jedziemy pofrisbować? Tak jedziemy, ale w jakim składzie? W ostatecznym rozliczeniu skład na skutek serii niefortunnych zdarzeń zmieniał się jak w kalejdoskopie :). I tak w sobotę wyruszyliśmy zgraną trójcą w składzie Agata , Jacek i Ruda, aby pełnić zaszczytną rolę „rzucaczy” na fantastycznych warsztatach frisbee prowadzonych przez sympatyczną i znającą się na rzeczy dwójcę: Paulę i Agnieszkę. I tak w pierwszy dzień dwoje z nas poznawało od podstaw backhand,overhand i inne rzuty tak przydatne w dog frisbee. Ruda natomiast utrwalała swoją wiedzę zdobytą na wcześniejszych seminariach. W niedzielę nastąpiło lekkie przetasowanie, ale nadal było nas troje, a właściwie trzy. Jacek został w Iskrze – ktoś musiał zająć się psami - nasz opiekun zastępczy skręcił sobie nogę. Tak więc skoro świt wsiadłyśmy we trzy do samochodu; miejsce Jacka zajęła Goyka. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów droga do Poznania zamiast godziny, zajęła nam ponad trzy. Utknęłyśmy w korku na A2, wspierane wirtualnie przez znajomych via fb, zrzędzące na pecha, dotarłyśmy spóźnione do Artefaktu. Ominęły nas dzikie pląsy pod przewodnictwem Pauli - czego do dziś nie możemy odżałować. Goyka pokazała co potrafi, a nad czym trzeba popracować :-P. Wszyscy bawiliśmy się rewelacyjnie i już czekamy na kolejne seminarium. Dziękujemy Organizatorkom – jak zwykle było przecudnie, przezabawnie i przesympatycznie. :)